JAK SIĘ POZBYĆ CELLULITU...?

JAK SIĘ POZBYĆ CELLULITU...?

    Cellulit, czy też inaczej lipodystrofia, to zaburzenie powodujące nierównomierne rozłożenie tkanki podskórnej. Często towarzyszy mu obrzęk skóry, spowodowany nadmiernym zatrzymywaniem się wody. Wbrew temu, co może się wydawać, dolegliwość ta nie dotyczy jedynie osób z nadwagą. Często dotyka także kobiety szczupłe, aktywne, uprawiające sport. Dlaczego? Ponieważ jedną z głównych przyczyn powstawania cellulitu są wahania hormonalne. Szczególnie dużą rolę odgrywają tu estrogeny, które odpowiadają za rozwój trzeciorzędowych cech płciowych, a także regulują cykl miesiączkowy. Ich podwyższony poziom zwiększa jednak przepuszczalność naczyń krwionośnych i limfatycznych, co sprzyja zbieraniu się płynu między komórkami tłuszczowymi, a w konsekwencji powstawaniu obrzęków utrudniających mikrokrążenie. Tego typu zaburzenia obserwujemy w okresie ciąży, karmienia piersią, menstruacji, a także w czasie przyjmowania antykoncepcji hormonalnej.
Oprócz wpływu hormonów dużą rolę w powstawaniu cellulitu ma również genetyka, a także styl życia. Badania podkreślają zwłaszcza wpływ diety, nie tylko na odkładanie się tkanki tłuszczowej i gromadzenie zbędnych produktów przemiany materii w komórkach tłuszczowych, ale również na stan samej skóry. Duża ilość cukrów prostych w codziennym jadłospisie sprzyja uszkadzaniu włókien kolagenowych i szybkiej  utracie jędrności skóry. Sól, produkty wysoko przetworzone obciążają nerki i przyczyniają się do zatrzymywania wody w organizmie. Nieregularność posiłków i ich wysoka kaloryczność skutkują przybieraniem na wadze. Zbyt małe spożycie wody powoduje z kolej zatrzymywaniu toksyn i magazynowaniu ich w komórkach.  
                 

Najczęściej spotykany jest tzw. cellulit wodny, związany właśnie z wpływem estrogenów i cyklem miesiączkowym. Polega on na zatrzymywaniu wody w organizmie, czego objawem jest zwykle obrzęk i uczucie ciężkich nóg. Odpowiedzialne za taki stan rzeczy, oprócz hormonów, są złe nawyki żywieniowe, brak ruchu i zbyt mała podaż wody. Szkodliwe jest również obcisłe ubranie i buty na wysokim obcasie. Dlaczego? Ponieważ upośledzają krążenie sprzyjając zastojom limfatycznym. 


Drugi rodzaj to cellulit tłuszczowy. Tu najważniejszą  przyczyną jest upośledzony metabolizm i zatrzymywanie się w komórkach tłuszczowych zbędnych produktów przemiany materii, głównie trójglicerydów. Wypełniają one komórkę, która znacznie powiększa swoje rozmiary, w konsekwencji na skórze widoczne są wgłębienia i guzki, które można wyczuć dotykiem. Powiększające się komórki uciskają na zakończenia naczyń krwionośnych i włókien nerwowych, przez co skóra staje się słabo ukrwiona, miejscami nawet sinawa, a zmianom może towarzyszyć tkliwość i ból. Ten rodzaj cellulitu nazywa się również wiotkim i uważany jest za znacznie trudniejszy w terapii niż wodny.

Cellulit możemy również podzielić na fazy biorąc pod uwagę stan zaawansowania zmian. W pierwszym stadium widoczny jest jedynie przy uciśnięciu skóry. W stanie spoczynku pozostaje ona jednak gładka. W stadium drugim skórka pomarańczowa obserwowalna jest gołym okiem, niezależnie od tego czy stoimy czy siedzimy, a skóra, ze względu na upośledzenie krążenia, staje się chłodniejsza w miejscu zmian. W ostatnim stadium cellulit jest już bardzo zaawansowany.Widoczne są "góry i doliny", w tkance wyraźnie wyczuwalne są zwłóknienia, a skóra jest obrzęknięta i wrażliwa. Zmiany są często widoczne nawet przez ubranie.

Im wcześniejsza faza celluitu tym większa szansa przywrócić prawidłową kondycję skóry. Oczywiście, należy zacząć od zmiany nawyków żywieniowych, wyeliminować z diety cukry proste, żywność przetworzoną i nadmiar soli, zwiększyć spożycie wody, warzyw, owoców, produktów bogatych w NNKT. Do codziennej rutyny warto jest włączyć ruch. Jogging, nordic walking, pływanie czy jazda na rowerze to formy ruchu, które pozwalają spalić nadmiar tkanki tłuszczowej nie wymagając wielkich nakładów czasowych czy finansowych. Ważna jest jednak regularność. Więcej nam da półgodzinny marsz z kijami codziennie niż 20 km zryw raz w miesiącu. 
W gabinetach kosmetycznych można poddać się serii zabiegów rozbijających tkankę tłuszczową i pomagających pozbyć się zastojów limfatycznych. Do niezwykle skutecznych należą zabiegi z podciśnieniem m.in. dermomasaż (cellulogia). Pomaga on zarówno przy cellulicie tłuszczowym, jak i wodnym. Dodatkową zaletą jest ujędrnienie skóry i zmniejszenie widoczności rozstępów. 
W warunkach domowych warto wprowadzić szczotkowanie ciała na sucho. Metoda ta przyszła do nas z krajów azjatyckich, jest prosta i skutecznie wzmacnia działanie innych zabiegów. Wystarczy zaopatrzyć się w szczotkę z włosiem naturalnym z roślin (np. sizal) i wygospodarować kilka minut każdego dnia. Skórę szczotkujemy od stóp aż po ramiona. Taki rytuał każdego poranka nie tylko złuszczy martwy naskórek, ale również pobudzi krążenie, pomoże pozbyć się niechcianej skórki pomarańczowej, ujędrni skórę i doda nam energii na cały dzień. Po sesji szczotkowania dobrze jest wziąć letni prysznic i nałożyć balsam ujędrniający.
Dlaczego nie piszę o popularnych antycellulitowych kremach? Ponieważ żaden, nawet najdroższy preparat nie jest w stanie dotrzeć w głąb tkanki tłuszczowej. Ich używanie ma sens tylko wtedy, kiedy podejmiemy szereg innych działań, a jeśli zastosujemy je jako jedyną metodę zwalczania skórki pomarańczowe to jedynie wyrzucimy pieniądze. Dopiero połączenie aktywności fizycznej, wprowadzenie prawidłowych nawyków żywieniowych i poddanie się zabiegom pod okiem profesjonalisty może przynieść pożądane i długotrwałe efekty. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli  zaniedbamy problem i dopuścimy do rozwoju ostatnich faz cellulitu ciężko będzie wrócić do stanu wyjściowego. 

rys.  Dermomasaż (źródło: fotolia.com)
Copyright © 2014 Laboratorium Urody Cztery Żywioły , Blogger